Nic nie jest dane na zawsze – Muzeum Fryderyka Chopina

Jeśli twierdzisz, że to nie prawda, to pewnie już wiele razy doświadczyłaś ogromnego bólu straty, rozżalenia i smutku. Doskonale Cię rozumiem, bo ja nieraz ich doświadczałam i tylko dlatego, że miałam poczucie, że coś co jest obok mnie, ze mną bądź miałam od zawsze będę miała właśnie na zawsze. I to tyczy się dosłownie wszystkiego w życiu. Zdrowie, bliscy, partner/partnerka, wymarzona praca czy pieniądze … to wszystko można mieć ale i to wszystko można niestety stracić. Czasami przez swoje błędy a często przez okoliczności w ogóle od nas niezależne.

Medicine overalls / Ryłko shoes / Tommy Hilfiger bag / Polaroid sunglasses
fot. Dominik

„Każdy człowiek umiera. Ale nie każdy żyje naprawdę.”

William Wallace

Zaczęłam się nad tym głębiej zastanawiać przy ostatnim tekście o nieprzewidywalności życia. Nieprzewidywalność to przecież nic innego jak fakt ulotności i przemijania. I choć temat jest dla mnie również bardzo momentami „niewygodny” to nie spowoduje to tego, że go nie ma. I dopiero teraz zrozumiałam dlaczego tak często myślę o wdzięczności i docenianiu życia, o chwili „tu i teraz”. To wszystko przez to, że niczego nie możemy być pewni, że będzie z nami na zawsze. Wiem jak to brzmi. Powiesz mi, że to nieprawda. Że choćby to, że żyjemy jest długotrwałym procesem. Zgodzę się, jednak ten proces, choć długotrwały tez kiedyś się kończy. I tak jak kiedyś w ogóle nie myślałam o śmierci, tak teraz myślę coraz częściej i wcale nie uważam, że jest w związku z tym coś ze mną nie tak. Śmierć to część naszego życia. Jeden etap się skończy, drugi zacznie. I choć kocham ten etap, który jest teraz, to nie mam wpływu na to zupełnie, że się skończy. Nie wiem kiedy to nastąpi, ale nastąpi.

I wiesz co? Im szybciej zdasz sobie z tego sprawę tym naprawdę lepiej dla Ciebie. Zobaczysz, że zaczniesz doceniać życie, to kim jesteś, kogo koło siebie masz. Zaczniesz cieszyć się z małych rzeczy. Będziesz żył pełnią życia.

„Życie to nieustanna zmiana. Nic nie jest trwałe i dane raz na zawsze. Wystarczy krótka chwila, by każda ludzka budowla, najbardziej dopracowana i bezpieczna, legła w gruzach. Kariera, rodzina, praca, życie- tak łatwo je utracić! Wydaje się nam, że wszystko wiemy, że sprawujemy kontrolę nad własnym ograniczonym terytorium. A jedno potem jedno słowo, jedna decyzja, kaprys losu czy natury wystarczą, żeby wszystko nagle się zmieniło. Włącznie z nami.”

Anna Piega z książki Lustro Czasu

My jako ludzie jesteśmy tak podświadomie nauczeni, że chcemy wszystko naokoło kontrolować. Od tego, co robimy, z kim się spotykamy, jak ma wyglądać nasza przyszłość. I o ile nie jest to „wyrównywanie na siłę brzegów rzeki” to nie jest to złe, bo przecież dobrze jest mieć wpływ na swoje życie. Problem powstaje w momencie kiedy chcemy te brzegi wyprostować i obudować murem. Woda wtedy będzie płynąć tak równo. Nie będzie miała się gdzie wylać, nie będzie miała obok roślinek, które by mogła obmywać. Usłyszałam to porównanie z jednym z wywiadów p. Kasi Miller i bardzo mi się spodobało, bo jest bardzo trafne.

Pozwólmy rzece płynąć swoim nurtem. Pozwólmy, aby życie było czasami porywiste a czasami spokojne. Pozwólmy aby coś się skończyło, aby mogło ustąpić miejsca czemuś innemu. Nurt jest wartki i płynący do przodu. Nie zatrzymujmy go na siłę. Nie budujmy tam.

Wiem, że to bardzo ciężki temat. Bo jakże zgodzić się z niepewnością, ulotnością, utratą czy zmianą? Jednak kontrolą nie sprawisz, że będzie inaczej. Jedynie będziesz zły na siebie i na cały świat, że nie zrobiłeś wszystkiego. A często nie masz na nic wpływu, choć bardzo tego byś chciał. Więc godząc się na fakt, że zmienność to życie, że ulotność to właśnie życie, dajesz sobie prawo do cieszenia się z tego życia z wielką radością.


„Nic nie jest wieczne, ani dane raz na zawsze, każdy dzień, gdy budzimy się razem, silni i zdrowi, pełni miłości, to dzień, którym należy się cieszyć i który trzeba przeżywać najlepiej, jak się potrafi.”

John Green z książki Szukając Alaski

Życzę Ci świadomości ulotności życia, bo to naprawdę pomaga i życzę Ci przede wszystkim dni pełnych miłości, szczęścia i radośni z małych rzeczy. Spraw, aby było ich w Twoim życiu jak najwięcej.

Tulę,

Weronika

Zdjęcia powstały w niezwykłym miejscu – przy Muzeum Fryderyka Chopina w Warszawie. Muzeum zostało utworzone w 1955 przez Towarzystwo im. Fryderyka Chopina. Dokumentuje życie i twórczość Fryderyka Chopina. Jest działem Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina.W zbiorach muzeum znajduje się licząca ok. 7000 obiektów kolekcja chopinianów. Są to m.in. rękopisy, listy oraz inne pamiątki osobiste po kompozytorze, a także fotografie, wizerunki ikonograficzne, obrazy, rysunki i grafiki. Placówka posiada największy na świecie zbiór rękopisów kompozytora.W Zamku Ostrogskich prezentowana jest tylko niewielka część zbiorów Instytutu, których gromadzenie rozpoczęło w 1899 Warszawskie Towarzystwo Muzyczne. W 1999 część tej kolekcji została wpisana na listę Unesco Pamięć Świata.  

źródło: Wikipedia

You may also like

8 komentarzy

    1. Bardzo Ci dziękujemy!
      Miło mi bardzo, że doceniasz akurat zdjęcia, bo staramy się z mężem w tym kierunku ciagle rozwijać.
      Dziękujemy 🤗

  1. Dzień dobry, nieraz jest tak trudno odgonić złe myśli, które krążą w głowie mimo, że nie powinny. Staram się doceniać tu o teraz ale tak jak dziś:( wstaję i mam wewnętrzny nerw na codzienność, na powtarzalność, na schemat, na brak wyciszenia i spokoju…..

    1. Nawet nie wiesz jak ja mam takie eunuchem w sobie często. Wtedy szukam chwili wyciszenia i spokoju. Teraz zastanawiam się nad medytacją aby właśnie radzić sobie z nimi 🙂
      To pierwsze Ci bardzo polecam! To drugie powiem jak wypróbuje 🙂
      Miłego dnia mimo wszystko!

  2. Staram się żyć tu i teraz, czerpać radochę ze wszystkiego wokoło… czasem przeraża mnie, jak ludzie potrafią uprzykrzać sobie życie rozpamiętując przeszłość lub…martwiąc się na zapas o przyszłość…
    zupełnie nie doceniają tego co mają…
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    1. Bardzo dobre podejście!
      Teraźniejszość to idealne rozwiazanie, oczywiście pamiętając o swojej przeszłości i planując przyszłość!
      Miłego dnia kochana 🙂

  3. Dziś właśnie skończyłam czytać książkę „Przebudzenie”, w której odnalazłam podobne stwierdzenie – lepiej byłoby dla ludzi, żeby wyobrazili sobie swojego rozkładającego się trupa i wten sposób WRESZCIE zaczęli żyć. Zbyt wielu z nas przesypia całe życie.

    1. Myślę, że obrazowanie sobie takich rzeczy jest trafne! I bardzo skuteczne!
      Muszę zaopatrzyć się w ”Przebudzenie” bo słyszałam już mnóstwo dobrego 💛
      Przesyłam pozdrowienia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *