Trudne początki… ale, myślę, że warto…:)

Witajcie,

Pierwszy wpis na blogu i bardzo się stresuję…

Czy Wam się spodoba sposób mojego pisania, czy ktokolwiek z Was podzieli moje zainteresowania i nie pomyśli, że jestem wariatką:-) Ale myślę, że warto próbować, niż nic nie robić.

W związku z tym w moim pierwszym wpisie witam Was małymi, niedzielnymi rozmyślaniami natury egzystencjalnej…:-)

Czy zaczynając robić coś nowego, świeżego w Naszym życiu zawsze towarzyszy Nam strach przed niepowodzeniem? Moim zdaniem tak. Nie pozbędziemy się tego towarzyszącego Nam uczucia, co jeśli się nie uda, nie spodoba odbiorcom, co jeśli decyzja okaże się najbardziej błędną decyzją w moim życiu… Myślę, że jeśli te uczucie jest i nie jesteśmy w stanie się go pozbyć, zróbmy tak, aby było „kopniakiem” do działania. Niech to uczucie nie będzie hamulcem Naszych działań, a pedałem gazu. Niech Nam ciągle przypomina, że nie próbując nie będziemy mieć nic. A może okaże się, że podjęta przez Nas decyzja była strzałem w dziesiątkę, była tą decyzją, która na zawsze pozytywnie zmieniła Nasze życie – i gdybyśmy jej nie podjęli żałowali byśmy tego do końca życia?!

W mojej ocenie lepiej spróbować i nawet doświadczyć porażki, niż żałować, że się nie spróbowało… Jestem ciekawa, jakie Wy macie spojrzenie na ten temat?!

Witam Was jeszcze raz na moim blogu, z nadzieją na kolejne spotkania z Wami!

Miłego niedzielnego popołudnia!

Weronika

kawka

Continue Reading