Jesteś wystarczająca, taka jaka jesteś – #projektkobiecość

Witaj,

Ciagle gonisz niedościgniony nigdy wzór. Wzór, który układasz sobie w głowie, ale tak naprawdę nie wiesz jaki on jest. Wzór, który jest według Ciebie ideałem. Idealem, którym chcesz być.

Chcesz być ładna, z gładką cerą, długimi nogami, lśniącymi włosami, płaskim brzuchem. Do tego najlepiej jakbyś była mądra, dorównująca poziomem inteligencji innym, wykształcona a maxa, zarabiająca coraz więcej i więcej.
Do tego jeszcze ogarniająca dom na tip top, robiąca zakupy, pomagająca i doglądający dzieci w szkole, wspierająca męża i jeszcze przy tym wyspana zawsze i patrząca trzeźwym umysłem na wszystko, podejmująca tylko słuszne decyzje.



SH płaszcz / Lee jeansy / Ryłko botki (e-obuwie.pl) / Komoda Style sweter / Vintage watch

Teraz tak mocno pomyśl o takiej kobiecie – posiadającej to wszystko i robiącej to wszystko. Wyobraź sobie ją bardzo dobrze. Po dłuższej chwili powiedz tak szczerze, chciałabyś nią być? Naprawdę?

„Chęć stania się kimś innym jest marnotrawstwem osoby, którą jesteś.”
Marylin Monroe

Odpowiedz pewnie brzmiała by NIE. Wiec po co gonisz? Po co chcesz być kimś innym jak jesteś piękna taka jaka jesteś. Wiem dobrze, że bardzo często to samej sobie cieżko powiedzieć a tym bardziej to poczuć.

Dlaczego tak się dzieje?

Każda z nas od dziecka pomału odnajdując sie w świecie, obserwuje pewne zachowania innych kobiet, które niestety trzeba to powiedzieć, mało kiedy akceptują siebie, kochają siebie i co za tym idzie nie przekazują nam jakie to jest ważne. To poczucie własnej wartości, ta pewność siebie jest tak bardzo ważna w całym potem już dorosłym też życiu, a niestety, jeśli dobrze jej nie otrzymujemy jako dziecko, to potem musimy uczyć się sami, a niektórym jest z tym cieżko. Stąd problem braku akceptacji siebie, braku szacunku do siebie i tego, że jestem ok taka jaka jestem. Po prostu.

Powiem Ci szczerze, że ja do tej pory mam jeszcze z tym problem i chyba będę uczyć się akceptacji siebie całe życie. Ale to najpiękniejsza lekcja jaką w ogóle w życiu odbyłam i odbędę. Bo co może być przyjemniejszego i piękniejszego jeśli widzisz te małe a jednak dla Ciebie bardzo duże zmiany w głowie, a co z tym idzie zmiany wokoło Ciebie? Chyba nic. To jest cudowne uczucie. Móc powiedzieć w ogóle choć raz, z przekonaniem w sercu – jestem w porządku.

„Bądź tym kim jesteś i mów to, co czujesz, ponieważ ci, którzy mają z tym problem nie są ważni, a ci, którzy są ważni nie mają z tym problemu.”
Fritz Perls

Otwiera się wtedy jakaś wcześniej nieznana magiczna przestrzeń, która uświadamia Ci jak wiele straciłaś ale przede wszystkim jak dużo teraz możesz zrobić. Przecież dzięki pewność siebie, akceptacji siebie i kochaniu siebie jesteśmy w stanie zrobić wszystko co chcemy. Nic nie daje większego kopa kobiecie niż jej wewnętrzne poczucie siły! Wewnętrznej siły!



fot. mój mąż

Właśnie dlatego powstała cudowna rzecz, której jestem częścią i jestem z tego ogromnie dumna. Jest nas 5 – Angela, Karolina, Małgosia, Paulina i ja – kobiet z internetu, kobiet rożnych a zarazem tak podobnych duszami. Kobiet chcących zachęcić właśnie Ciebie, droga kobietko do obudzenia w sobie siły – siły kobiecości.

Projekt kobiecość – bo tak nazywa się nasze działanie – trwa od tamtego poniedziałku i będzie trwał jeszcze 2,5 tygodnia. Codziennie zachęcamy do rożnych działań, tworzymy wpisy na naszych blogach, żebyś miała wsparcie. A dzięki Tobie my mamy sile! To wspaniałe!

Dziękuje Ci za dotychczasowe uczestnictwo! To bardzo inspirujące i mega mobilizujące do dalszych działań!
Śledź nasze blogi oraz social media i dołącz!
Pamiętaj – jesteś wystarczająca! Jesteś ok!

Tulę Cię mocno,

Weronika

„Zdrowe poczucie własnej wartości oznacza, w moim rozumieniu niepodważalną pewność, że doznawane uczucia i potrzeby należą do własnego Ja. Ta pewność nie jest efektem przemyśleń i rozważań, jest czymś tak naturalnym, jak tętno, na które nie zwracamy uwagi, dopóki jest normalne.
Właśnie w tym oczywistym i naturalnym dostępie do własnych uczuć i pragnień człowiek odnajduje swoją siłę i szacunek do siebie. Wolno mu być smutnym, zrozpaczonym lub bezradnym i nie obawiać się, że kogoś wyprowadzi z równowagi. Wolno mu bać się, kiedy czuje się zagrożony, wolno mu odczuwać złość, kiedy nie może zaspokoić swoich pragnień. Nie tylko wie, czego nie chce, ale również czego chce i wyraża to niezależnie od tego, czy jest za to kochany czy nienawidzony.”
Alice Miller 

Continue Reading